1. Maroccan Argan Oil
Mój osobisty numer jeden. Palę go codziennie - jest intensywny, nie duszący.
Zdaniem producenta wosk ten jest o zapachu oleju arganowego z nutą paczuli i drzewa sandałowego.
2. Egyptian Musk
To kolejny zapach, który przypadł mi do gustu. Trzeba z nim jednak uważać i palić nie za długo, bo jego zapach jest na tyle intensywny, że może stać się męczący.
Wosk pachnie piżmem ze szczyptą wanilii i drzewa cedrowego.
3. Autumn Night
Ten wosk zaintrygował mnie swoimi rześkimi nutami, które są wyczuwalne. Całość zapachu dopełnia jednak relaksująca lawenda i akcenty leśne, drzewne. Idealny do posiadówki przy kominku lub lampce wina.
4. Cranberry Twist
Zapach ten zakupiłam już trochę z myślą o okresie świątecznym, bo żurawina właśnie tak mi się kojarzy. Ale miło mnie zaskoczyły orzeźwiające nuty: imbir i skórka cytrynowa.
A Wy macie swoje ulubione zapachy na jesień? Kupujecie tylko woski yankee candle czy innych firm? Jeśli tak to podzielcie się tym ze mną w komentarzach. Chętnie dowiem się o innych pięknych zapachach.
Pozdrawiam N.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz